Witaj!

Co inspiruje? Wrocław. Miasto tajemnic, legend, opowieści. Często wędruję po jego zakamarkach, zaułkach, podwórkach. Wchodzę do sieni i na stare, nieodnawiane od ponad pół wieku klatki schodowe. Poręcze, których dotykały tysiące dłoni. Stopnie, po których stąpały kolejne pokolenia. Anioły? Pojawiają się tłumnie w kościołach. To oczywiste, jak choćby w kościele Najświętszej Marii Panny na Piasku, gdzie gra cała anielska kapela. Ale i te na elewacjach starych domów. Chroniące się w wydłubanych w murze niszach, jak w dziupli. Ktoś tam kazał je umieścić, aby otaczał opieką, modlitwą, anielską pieśnią, jak te moje na obrazach. Anioły widziały, jak mijają stulecia, jak obok przechodzą kolejne generacje wrocławian. Na moich obrazach unoszą się na miastem, otaczają je modlitwą. Taki sens ma anielska muzyka, rozbrzmiewająca nad dachami.

Co inspiruje? Pseudo-Dionizy Areopagita twórca Angelologii setki lat temu zanotował: 

Pismo Święte oznaczyło wszystkie substancje niebiańskie dziewięcioma wyrazistymi imionami, a nasz boski inicjator podzielił je na trzy hierarchiczne stopnie, zawierające z kolei trzy chóry. Pierwszy, Serafini, Cherubini i Trony zawsze stoi przy Bogu i jest, zgodnie z tradycją, ściśle z nią zjednoczony, bardziej niż wszystkie inne stopnie i komunikuje się z Nim bez pomocy pośredników (…) Drugą hierarchię formują (…) Władze i Panowania, i Moce, a trzecia i ostatnia z hierarchii niebiańskich obejmuje Aniołów i Archaniołów, i Zwierzchników.

Bóg, będący światłością emanuje blask, objawiający się w kolejnych brytach, wedle ścisłej hierarchii. On zsyła nam Posłańców, zstępujących w naszą ziemską rzeczywistość. A oni niosą nam światło, błogosławieństwo, opiekę i muzykę.

Co inspiruje? Gustaw Klimt swymi złotymi obrazami, zamieniający modelki w kunsztowny ornament. Chagall stanem nieważkości, który panuje w jego dziełach, każąc unosić się zakochanym i aniołom nad dachami miasteczek. Ikony chórami anielskimi, Michałem Archaniołem strącającym demony w piekielną czeluść. Carpaccio grającymi aniołami. Malczewski zmysłowymi aniołami niosącymi ukojenie i śmierć.