Anioły

Co inspiruje? Pseudo-Dionizy, wczesnośredniowieczny twórca angelologii, zachęca:

…można zatem tworzyć kształty stosowne dla rzeczy niebiańskich nawet z najlichszych cząstek materii, gdyż i sama materia, biorąca swe istnienie z prawdziwego piękna, zachowuje w całym układzie pewne ślady umysłowego piękna. Jeśli malarz nieugięcie będzie się wpatrywać w pierwowzorcowe piękno, nie rozpraszając się ani w jedną, ani w drugą stronę, to jedynie wtedy dokładnie opracuje swój obraz /…/ Światła materialne są obrazami nieśmiertelnego źródła jasności -takie daje wskazówki twórca angelologii.

Buduję zatem świat odrzucający prawa ciążenia, przyziemną logikę perspektywy i prozaiczne, powszednie relacje między przedmiotami. Wchodzę w świat snów, biblijnej opowieści, wspomnień z dzieciństwa. Bliski jest mi naiwny średniowieczny sposób obrazowania, łamiący optyczną perspektywę, lubię piętrzyć domy, kazać zakochanym latać nad dachami miasta. Pokazać jak anielskie błogosławieństwa spowijają miasta muzyką sfer. Być może w ten sposób zbliżam się do tego, o czym pisał wieki temu Mistrz od Aniołów.