Kot to jest temat! Oczywiście jako pierwszy pojawia się w pamięci wredny czarny sierściuch z „Mistrza i Małgorzaty”. Szelmowski wyraz pyska, gotowy zawsze dać bezczelną odpowiedź, wyborny kompan, znakomity wodzirej podczas teatralnej rewii i podczas balu. Dlaczego mój jest złoty? To jego prywatna sprawa.